Ogień pałający w naszym wnętrzu jest jak hak, na którym wisi ogromny ciężar zabiegów i cierpień świata, gdy tego ognia nam zabraknie, ciężar staje się zbyt wielki, byśmy go mogli udźwignąć, i znużeni, padamy na ziemię...
Przyzwyczaiłem się do życia pod Stryjem, to potrafię żyć i pod Ojcem.