No więc, gdy artysta wychodzi na scenę czy siada do pisania, musi mieć przekonanie, że jest najlepszy na świecie. Przecież widz nie może oglądać czyichś wątpliwości. Nie po to płaci za bilet. Ale kiedy kurtyna opada i słychać oklaski, trzeba już wierzyć, że jest się najgorszym. Megalomania i zwątpienie w siebie jest niezbędne.