Narodziny miłości przypominają okres niemowlęctwa i napawają nas radosnym zdumieniem…
Miałem taki okres w życiu, że zabijałem bez powodu, wystarczyło, że ktoś krzywo na mnie spojrzał.
Nieco obłąkania jest zawsze w miłości, lecz i w obłąkaniu jest zawsze nieco rozsądku.
Ostatnich kilkanaście miesięcy to najspokojniejszy społecznie okres po 1989 roku.