(...) - Musisz wiedzieć, że kiedy byłam mała, pojechałam z moją rodziną nad morze. Moja siostra znalazła najwyższe skały, żeby z nich skoczyć do wody, a kiedy skoczył i potem się wynurzyła, stałam na samej górze, a ona krzyczała: ,,Skocz, Britt-Marie! Po prostu skocz!''. Musisz zrozumieć, że kiedy się tak stoi na samej górze i patrzy, jest tak sekunda, w której by się naprawdę skoczyło. Jak tylko się to zrobi dokładnie wtedy, to się uda. A jeśli się zaczeka, nic z tego nigdy nie będzie.
- Skoczyła pani? - pyta Vega.
- Nie jestem kimś takim, kto skacze - odpowiada Britt- Marie.
- Ale pani siostra tak?
- Była taka jak ty. Nie bała się - odpowiada Britt-Marie. (...).
