Moim problemem jest to że się wykańczam... Próbuję zostać artystką, być prawdziwą, i czasami czuję że jestem na granicy szaleństwa próbując wydobyć najprawdziwszą cząstkę siebie na zewnątrz a to jest bardzo trudne. Czasami myślę że "muszę być po prostu prawdziwa" ale nie przychodzi to łatwo, zawsze mam takie sekretne uczucie że jestem fałszywa, że imituję.
