- Miałam kiedyś dwie Suki, bardzo pilnowały, żeby wszystko było dzielone sprawiedliwie - jedzenie, pieszczoty, przywileje. Zwierzęta mają bardzo silnie rozwinięte poczucie sprawiedliwości. Pamiętam ich wzrok, kiedy zrobiłam coś nie tak, kiedy je niesłusznie skarciłam albo nie dotrzymałam słowa. Patrzyły z takim strasznym żalem, jakby nie mogły tego w ogóle pojąć, jakbym złamała święte prawo. Uczyłam się od nich zupełnie podstawowej, oczywistej sprawiedliwości.