Madison Square Garden, listopad 1984. Nie przypominam sobie strachu w ringu, wiedziałem, że potrafię walczyć. Ale przeżyłem wielki szok. Postawili mnie przed tym szorstkim, twardym, doświadczonym wteranem o imieniu Lionel Byarm. Przetestował mnie do granic możliwości, ale byłem walczyłem z sercem i ostatecznie zwyciężyłem. Niezapomniana historia w mojej pierwszej walce.
Każdy ma taki cud na jaki zasługuje.
Wolność, kiedy już się zakorzeni, jest rośliną szybkiego wzrostu.