- Kiedy skończy się część wieczoru poświęcona samochwalstwu, może pójdziemy uratować mojego najlepszego przyjaciela przed wykrwawieniem się na śmierć?
- Wykrwawieniem - powtórzył Jace. - Wielkie słowo.
- A ty jesteś wielkim...
- Cii, nie przeklinaj w kościele.
