Kabul to pył i pył. Doliną, w której leży miasto, przyciągają wiatry, które niosą z okolicznych pustyń tumany piasku, wszystko przykrywa i wszędzie wciska się jasnobrunatna, szarawa zawiesina, opadająca tylko w tych godzinach, kiedy wiatry cichną, a powietrze robi się przejrzyste, krystalicznie czyste.