- Dlaczego nigdy nic nie mówisz, dopóki cię nie zapytam?
- Hm...Taki mam nawyk. Zawsze zapominam powiedzieć ważne rzeczy.
- Mogę Cię przed czymś przestrzec?
- Proszę.
- Jeśli się nie zmienisz, kiedyś tego pożałujesz.
- Pewnie tak. Ale to jak ze starym samochodem. Naprawisz jedną rzecz, popsuje się inna.
Miałem to dziwne uczucie uniesienia i nie mogłem do końca zrozumieć, dlaczego tak się czułem.