Człowiek, który mu to zrobił, był pijany- powiedziała mama Briana głuchym, zdławionym przez łzy głosem. Łzy spływały jej po policzkach.- Twierdzi, że nic nie pamięta, że miał przerwę w życiorysie, i wiesz, Dave, co w tym najstraszniejsze? Ja mu wierzę. (...) -Jak Bóg może być tak miłosierny, by sprawić, że ten człowiek nie będzie budził się z krzykiem, widząc we śnie krew tryskającą z głowy mojego synka? nie będzie budził się z krzykiem do końca swoich dni!.
