(...) Cokolwiek wydarza się na zewnątrz, nie wpływa to na twoją najgłębszą naturę, na tę wieczną ciszę: dni rodzą się i umierają, lata rozpoczynają się i kończą, mijają wieki. Następują kolejne wcielenia, ale wieczna cisza twej istoty zawsze pozostaje niezmieniona - jest tą samą bezdźwięczną muzyką, tym samym zapachem pobożności, transcendentnym blaskiem bijącym ze wszystkiego, co śmiertelne i przemijające.
Nie jest to twoja cisza.
Ty nią jesteś.