- Była żoną Valentine'a, a teraz on zmartwychwstał i jej szuka. Może chce żeby znowu byli razem?
- Wątpię, żeby w tym celu wysłał Pożeracza do jej domu – odezwał się Alec. (…)
- Fakt, że nie taki byłby mój pierwszy krok – zgodził się Jace. - Najpierw słodycze i kwiaty, potem listy z przeprosinami, a dopiero później hordy żarłocznych demonów. W takiej właśnie kolejności.
- Może wcześniej posłał jej słodycze i kwiaty – powiedziała Isabelle.
