Albo ma uzasadnione poczucie winy, albo w końcu przestał walczyć o nasze małżeństwo. Ale czy nie tego właśnie chciałam - żeby przestał tak ciężko walczyć o coś, co tylko jeszcze bardziej go unieszczęśliwia?
Albo ma uzasadnione poczucie winy, albo w końcu przestał walczyć o nasze małżeństwo. Ale czy nie tego właśnie chciałam - żeby przestał tak ciężko walczyć o coś, co tylko jeszcze bardziej go unieszczęśliwia?
Popiół lub diament, wróg czy przyjaciel, na końcu wszyscy jesteśmy równi.