- A co z Isabelle? - chciał wiedzieć Simon. - Gdzie ona jest?
Kpiący nastrój opuścił Jace'a.
- Nie wychodzi ze swojego pokoju - Obwinia siebie za to co stało się z Maxem. Nie przyszła nawet na pogrzeb.
- Próbowaliście z nią rozmawiać?
- Nie. - odciął się Jace. - Zamiast tego biliśmy ją co chwila po twarzy. Jak myślisz, dlaczego to nie podziałało?
