Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj
George R.R. Martin

George R.R. Martin cytaty

George R.R. Martin (ur. poniedziałek, 20 września 1948) żyje już od 77 lat, 11 miesięcy i 6 dni

Amerykański pisarz, twórca science fiction, fantasy i horrorów, zarówno opowiadań, jak i powieści, wielokrotny zdobywca nagród Nebula i Hugo oraz wielu innych. Jest autorem sagi fantasy "Pieśń lodu i ognia", na której oparto między innymi serial "Gra o tron" wyprodukowany przez HBO w latach 2011–2019.

Książki George'a R.R. Martina:

Aforyzmy i mądrości Tyriona Lannistera Błędny rycerz Brudne gry Gra o tron Lodowy Smok Mgły odpływają o świcie Nawałnica mieczy: Krew i złoto Nawałnica mieczy: Stal i śnieg Ogień i krew. Część 1 Ogień i krew. Część 2 Piaseczniki Pieśni Umierającej Ziemi Pieśń dla Lyanny Przystań wiatrów Rockowy armagedon Rycerz Siedmiu Królestw Starcie królów Świat lodu i ognia Światło odległych gwiazd Światło się mroczy
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

Strona numer 10

- Twoi strażnicy są powolni i leniwi - skwitowała. - Mogłabym cię zabić z równą łatwością, jak cię skaleczyłam. Potrzebujesz lepszych obrońców.
Krwawiący z rany na policzku król nie miał innego wyjścia, jak się zgodzić.
Wielu monarchów miało osobistych strażników. Królowa Visenya doszła do wniosku, że króla Aegona, jako władcy Siedmiu Królestw, powinno strzec siedmiu obrońców. Tak powstała Gwardia Królewska, gwardia złożona z siedmiu rycerzy, najlepszych w Westeros i obleczonych w nieskazitelne białe zbroje oraz płaszcze.

W każdym mężczyźnie drzemie dzika bestia, a kiedy dać mu miecz albo włócznię i wysłać go na wojnę, ta bestia zaczyna się budzić ze snu. Wystarczy zapach krwi, żeby ocknęła się na dobre.

Królowie i trupy zawsze wymagają obsługi, jak mówi stare porzekadło

Chyba w znacznej mierze sama się oszukuję, a to nie jest dobry pomysł. Ale z drugiej strony wszyscy to robią, wszyscy.

Nic nie napawa większą melancholią niż śmierć piękna.

Littlefinger...tylko Bogowie wiedzą w jaką gra grę.

Nigdy nie wierz w nic, co usłyszysz w pieśni, pani.

Są różne rodzaje banitów, tak samo jak różne gatunki ptaków. Biegus ma skrzydła, tak jak bielik, ale te ptaki różnią się od siebie. Minstrele lubią pieśni o dobrych ludziach, którzy zostają wyjęci spod prawa za to, że sprzeciwili się jakiemuś złemu lordowi, ale większość banitów przypomina raczej wściekłego Ogara niż lorda błyskawicę. (...) To prości ludzie, którzy nigdy nie oddalili się bardziej niż o milę od rodzinnego domu, aż wreszcie pewnego dnia jakiś lord zabrał ich na wojnę. Maszerują pod jego chorągwiami, kiepsko odziani i marnie uzbrojeni, często ich jedyną bronią jest sierp, zaostrzona motyka albo młot, który sami sobie zrobili, przywiązując rzemieniami kamień do kija. Bracia maszerują razem z braćmi, synowie z ojcami, przyjaciele z przyjaciółmi. Słyszeli pieśni i opowieści, więc mają ochocze serca (...). A potem poznają smak bitwy. (...) Bracia widzą śmierć braci, ojcowie tracą synów, przyjaciele przyglądają się, jak ich przyjaciele próbują wepchnąć z powrotem do brzucha wyprute toporem trzewia (...). Zostają ranni, a nim rana zdąży się do końca zagoić, otrzymują następną. Nigdy nie mogą się najeść do syta, ich buty rozpadają się od marszu, ubrania się drą i butwieją, a połowa z nich sra w portki od picia zepsutej wody. (...) Pewnego dnia rozglądają się wokół i uświadamiają sobie, że nie mają już przyjaciół ani krewnych, że walczą u boku nieznajomych, pod chorągwią, którą ledwie poznają. Nie wiedzą, gdzie są i jak mogą wrócić do domu, a lord, za którego walczą, nawet nie zna ich imion, a mimo to wykrzykuje rozkazy (...). W takich chwilach człowiek się łamie. (...) Wszelkie myśli o domu już go opuściły, a królowie, lordowie i bogowie znaczą dla niego mniej niż zepsuty udziec, który pozwoli przeżyć kolejny dzień (...). Złamany żyje z dnia na dzień, od posiłku do posiłku, jest raczej zwierzęciem niż człowiekiem. (...) W czasach takich jak te wędrowiec musi się wystrzegać złamanych...ale powinien również litować się nad nimi.

Niektórych prawd lepiej nie wypowiadać na głos.

Jesteśmy tacy, jakimi stworzyli nas bogowie. Silni i słabi, dobrzy i źli, okrutni i łagodni, bohaterscy i samolubni. Pamiętajcie o tym, jeśli chcecie władać królestwami ludzi.

- Hodor, hodor, hodor, hodor, hodor - śpiewał Hodor, potrząsając delikatnie jego ramionami, w przód i w tył, w przód i w tył.

Nawet najszlachetniejsi królowie i najbardziej honorowi rycerze mogą ulec gniewowi, pożądliwości albo zawiści i dopuścić się czynów, które okryją ich hańbą i splamią dobre imię. Podobnie najbardziej obmierzłym z mężczyzn i najniegodziwszym z kobiet od czasu do czasu zdarza się czynić dobro, albowiem miłość, współczucie i litość można odnaleźć nawet w najczarniejszych sercach.

(...) wydawało mu się jednak, że dla umarłych strach nie ma żadnego znaczenia, podobnie jak ból, miłość czy obowiązek.

Jesteś mieczem i tylko to się liczy.

Ten, kogo otaczają wrogowie, nie może się bronić. Jeśli będzie to robił, powali go topór, wbity w plecy w chwili, gdy będzie parował uderzenie miecza. Nie. Jeśli otacza cię wielu nieprzyjaciół, wybierz najsłabszego, zabij go, przejdź po jego trupie i ucieknij.

Pieniądz w nieodpowiednich rękach jest równie niebezpieczny jak miecz.

- A cóż to jest miłość? Pożądanie? Nikt, kto ma kompletne męskie części, nie mógłby cię nie pragnąć, Daenerys.

Jaki pożytek z proroctw, jeśli nie można ich zrozumieć?

[...] A Drogon...Pogrążony w żałobie ojciec nazwał go skrzydlatym cieniem. Drogon był największy, najgwałtowniejszy i najdzikszy z jej smoków. Jego łuski były czarne, a oczy przypominały kałuże ognia.
Drogon daleko zapuszczał się na polowanie, ale lubił wygrzewać się na słońcu na szczycie Wielkiej Piramidy, gdzie kiedyś stał harpia Meereen. Trzykrotnie próbowali go tam pojmać, lecz za każdym razem bez powodzenia. Czterdziestu jej najodważniejszych ludzi ryzykowało życie. Prawie wszyscy zostali poparzeni, a czterech z nich śmiertelnie. Kiedy po raz ostatni widziała Drogona, odlatywał ku zachodzącemu słońcu w noc trzeciej próby. Czarny smok przeleciał nad Skahazadhanem, zmierzając na północ, ku wysokim trawom morza Dothraków. Nie wrócił. str 211.

Piernaty wielkie mam i miękkie
i na nich cię ułożę,
Odzieję w żółty jedwab cię,
koronę ci nałożę.
Ty będziesz moją ukochaną,
ja będę twoim mężem.
Dam ci bezpieczny, ciepły dom
i obronię cię swym orężem.

Galeria - kliknij aby powiększyć