Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj
Colleen Hoover

Colleen Hoover cytaty

Colleen Hoover (ur. wtorek, 11 grudnia 1979) żyje już od 46 lat, 7 miesięcy i 30 dni

Amerykańska pisarka powieści dla młodzieży (young adult i new adult) które znalazły się na liście bestsellerów New York Timesa.

Książki Colleen Hoover:

Confess Coraz większy mrok Gdyby nie ty Hopeless It Ends With Us It Starts with Us Layla Losing Hope Maybe Now. Maybe Not Maybe Someday Nagie serca Never Never Nieprzekraczalna granica November 9 Point of Retreat Pułapka uczuć Reminders of Him. Cząstka ciebie, którą znam Slammed Szukając Kopciuszka Ta dziewczyna (This Girl)
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

Strona numer 35

Niektórzy... im są starsi, tym są mądrzejsi. Niestety, większość ludzi tylko się starzeje. – Odwraca się do mnie. – Ty należysz właśnie do tej grupy. Jesteś tak samo głupi jak w dniu, kiedy się urodziłeś.

Płaczę nad śmiercią czegoś, co nigdy nie miało nawet szansy, by zaistnieć.

Ludzie nazywają to walką, jakby była to jedna z tych gier, w których silniejsi wygrywają, a słabsi przegrywają. Tymczasem z rakiem jest zupełnie inaczej.
Rak nie jest jednym z równorzędnych graczy. On jest samą grą.
Nieważne, ile masz w sobie sił. Nieważne, jak dużo masz doświadczenia. To rak z góry ustala wynik, a my co najwyżej możemy przyjść w barwach swojej drużyny. I nigdy nie wiemy, czy nie będziemy zmuszeni przesiedzieć całego meczu na ławce. Może nawet nie zostaniemy dopuszczeni do gry.

Słowa potrzebują wypowiedzenia. Ciała dotyku. A umysły snu.

- Nie chcę być twoim pierwszym, Fallon. Wolę być ostatnim. (...)
- Chcę, żebyś był zarówno moim pierwszym, jak i ostatnim.

Nie wiem, jakim cudem ten beznadziejny chłopak zdołał wkraść się do mojego życia, ale wiem, że nie mam zamiaru go z niego wypuścić.

Jeśli poświęcisz rzezy, które najwięcej dla ciebie znaczą, tylko po to, by uszczęśliwić drugą osobę, będzie to znaczyło, że naprawdę ją kochasz.

Jestem w ostatniej klasie. Nazywam się Silas Nash. Moja dziewczyna ma na imię Charlie. Gram w futbol. Wiem, jak wygląda meduza.

Chcę jej pomóc, złapać ją za tę rękę, jednak jestem zbyt słaby, by się poruszyć. Albo moje ciało jest zbyt ciężkie. Nie wiem, co mnie powstrzymuje. Znajduję się zaledwie pół metra od niej i staram się ze wszystkich sił, ale nie mogę zrobić nawet jednego pieprzonego ruchu. Im bardziej się staram, tym trudniej mi się oddycha (...). Czuję ciężar w piersi i gulę w gardle. Nie mogę jej nawet uspokoić, bo nie jestem w stanie wypowiedzieć ani słowa. Napinam się, ale zęby mam zaciśnięte, a usta nie chcą się otworzyć.

Jesteśmy tak blisko siebie, że nawet powietrze nie może dostać się między nas, a mimo to wciąż niewystarczająco blisko.

Zostaję sam. Zamykam oczy i opieram głowę o ścianę. Robię kilka głębokich oddechów, ale napięcie w mojej klatce piersiowej nie mija, tylko rośnie, rośnie nieustannie. Próbuję się jakoś opanować. [...] Nie potrafię. Chowam twarz w dłoniach i załamuję się kompletnie. To nie jest płacz. Po prostu łkam, zawodzę, wyję.

To żaden tam podręcznik. To najprawdziwsza książka. A już myślałam, że zwyczaj czytania książek całkowicie zaginął w tej epoce maniaków internetu.

Nie chcę, żeby cierpiał tak, jak ja cierpię. Nie chcę, zeby tęsknił za mną tak, jak ja będę tęsknić za nim. Nie chcę, żeby kochał mnie tak, jak ja kocham jego.

Może najlepszym sposobem poradzenia sobie ze stratą ukochanych osób jest odnajdowanie ich w tylu miejscach i rzeczach, w ilu się da. I jeśli istnieje choć cień szansy, że ci, których utraciliśmy, w jakiś sposób ciągle mogą nas usłyszeć, nie wolno przestać do nich mówić.

Musisz przestać się wyżywać na sobie za to, że nie znasz wszystkich odpowiedzi.

Jeśli słowa mogą łamać serca, mnie na pewno udało się to z sercem Holdera. Jego oczy są pełne łez. Wiem, o co go proszę, i nienawidzę siebie za to, ale naprawdę tego potrzebuję. Muszę coś zrobić, żeby zmniejszyć ból i nienawiść, które mnie przepełniają.

A zatem, jeśli twoje serce powie ci, że możesz dać mu jeszcze jedną szansę, obiecuję, tym razem wszystko skończy się inaczej.

Oboje płaczemy za nią, bo wtedy nie miała nikogo, kto by za nią płakał.

- Ja nie mówię "tak", Holder. Ja mówię: "proszę".

Nie mam nic przeciwko temu, żeby każdego dnia wciąż cię na nowo poznawać.

Galeria - kliknij aby powiększyć