Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj
Andrzej Sapkowski

Andrzej Sapkowski cytaty

Andrzej Sapkowski (ur. poniedziałek, 21 czerwca 1948) żyje już od 78 lat, 2 miesięcy i 19 dni

Andrzej Sapkowski to polski pisarz literatury fantasy, największą część jego twórczości zajmuje cykl opowieści o wiedźminie. Jest jednym z najbardziej znanych na świecie polskich pisarzy.

Książki Andrzeja Sapkowskiego:

Boży bojownicy Chrzest ognia Coś się kończy, coś się zaczyna Czas pogardy Historia i fantastyka Krew elfów Lux perpetua Maladie i inne opowiadania Miecz przeznaczenia Mniejsze zło Narrenturm Opowieści o Wiedźminie Ostatnie życzenie Ostatnie Życzenie. Miecz Przeznaczenia Pani Jeziora Rękopis znaleziony w smoczej jaskini. Kompendium wiedzy o literaturze fantasy. Wydanie II rozszerzone Sezon burz Świat króla Artura. Maladie Trzynaście kotów Wiedźmin
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

Strona numer 15

Patrz uważnie. Nie, nie ci nie pomoże zamykanie oczu. Patrz, patrz na twoje przeznaczenie.

Geralt, nawet w zemście musi być jakaś metoda.

Widać było że bije się z myślami - a myśli wygrywają...

(...) a pośpiech, wiadomo, sprawdza się ino przy łapaniu pcheł!

- Wiesz na czym polega twój problem? Tobie wydaje się, że jesteś inny. Ty obnosisz się z innością, z tym, co uważasz za nienormalność. Ty się z tą nienormalnością nachalnie narzucasz, nie rozumiejąc, że dla większości ludzi, którzy myślą trzeźwo, jesteś najnormalniejszy pod słońcem i oby wszyscy byli tacy normalni. Co z tego, że masz szybszą reakcję, pionowe źrenice w słońcu? Że widzisz po ciemku jak kot? Że rozumiesz się na czarach? Wielka mi rzecz. Ja, mój drogi, znalazłem kiedyś oberżystę, który potrafił przez dziesięć minut bez przerwy puszczać bąki, i to tak, że układały się w melodię psalmu "Witaj nam, witaj, poranna jutrzenko". Nie będąc na niecodzienny bądź co bądź talent, był ów oberżysta najnormalniejszy wśród normalnych, miał żonę, dzieci i babkę dotkniętą paraliżem...
- Co to ma wspólnego z Essi Daven? Możesz wyjaśnić?
- Oczywiście. Bezpodstawnie wydało ci się, że Oczko zainteresowała się tobą z niezdrowej, wręcz perwersyjnej ciekawości, żę patrzy na ciebie jak na raroga, dwugłowe cielę albo salamandrę w zwierzyńcu. I natychmiast nadąsałeś się, dałeś przy pierwszej okazji niegrzeczną, niezasłużoną reprymendę, oddałeś cios, którego ona nie zadała. Przecież byłem świadkiem. Świadkiem dalszego biegu wydarzeń już nie byłem, ale dostrzegłem waszą ucieczkę z sali i widziałem jej zaróżowione jagody, gdybyście wrócili. Tak, Geralt. Ja cię tu ostrzegam przed błędem a wy już go popełniliście.

Gdy zarąbiesz parę potworów, to zaraz ci minie chandra.

Na nieróbstwo, jak mawiają, trzeba sobie zapracować.

- {...} Poszedłem, pytam grzecznie, czego to, mistrzu, kopiecie dołki jak dziecko, ludzie się śmiać zaczynają. Co tam w tej ziemi jest? A on popatrzył na mnie jak na kapcana jakiegoś i mówi: "Historia". Jaka znowu historia, pytam. A on na to: "Historia ludzkości. Odpowiedzi na pytania. Na pytanie, co było, i na pytanie, co będzie." Gówno tu było, ja na to, ugór, krzaki i wilkołaki, zanim miasta nie pobudowano. {...}

Okruch lodu.

Czym jest osiem dni albo osiem tygodni? Czas nie ma znaczenia.

Dziś Zło rządzi się prawami - bo prawa mu przysługują.

A Geralt nie realizuje żadnego planu. Planowanie nie jest jego najmocniejszą stroną.

Cóż, na psy schodzi ten świat. Żadnych względów i żadnego szacunku nie okazuje się już śpiącym lub odpoczywającym kotom. Gdzie te czasy, gdy prorok Mahomet, chcąc wstać i iść do meczetu, a nie chcąc budzić kotki uśpionej w rękawie jego szaty, uciął rękaw nożem. Nikt z was, założę się o każde pieniądze, nie zdobyłby się na równie szlachetny czyn. Dlatego też nie przypuszczam, by komukolwiek z was udało się zostać prorokiem, choćby jak rok długi biegał z Mekki do Mediny i z powrotem. Cóż, jak Mahomet kotu, tak kot Mahometowi.

...jeśli coś nie jest zgodne z prawdą, to wcale nie musi oznaczać, że jest kłamstwem.

Idziemy, mówi Geralt. Schodami w dół. Musimy. Tak trzeba. Innej drogi nie ma. Tylko te schody. Chcę zobaczyć niebo.

Wybór. Wybór, który trzeba uszanować, bo to święte i niepodważalne prawo każdej kobiety. Emocje nie mają tu znaczenia. Miała niepodważalne prawo do decyzji, podjęła ją.

Opowiedział, jak cała Zazdrość się zbiegła, by patrzeć, jak Bonhart będzie pojmaną sprawiał i kaźnił, ale zawiedli srodze się ludziska, bo Bonhart, o dziwo, Falki nie utrupił, nie torturował nawet! Nie uczynił jej nic nadto, co
zwykły chłop czyni żonie w sobotę wieczorem, wracając z oberży - ot, zwyczajnie skopał, w papę strzelił kilka razy - i więcej nic.

Bonhart zaśmiał się. - Ty, zdaje mi się, pochlebiasz sobie zbytnio. Muszę rozwiać te mrzonki. Rozbieram cię, idiotko, by sprawdzić, czyś nie ukryła na sobie magicznych sigli, heksów albo amuletów. Nie po to, by radować oczy twą pożałowania godną golizną. Nie wyobrażaj sobie diabeł wie czego. Jesteś chudym, płaskim jak decha niedorostkiem, na domiar złego brzydkim jak trzydzieści siedem nieszczęść. Wierę, gdyby nawet bardzo
mnie sparło, wolałbym wychędożyć indyka.

(...) Cahir potwierdził, że wygrywanie bitew poprzez szybką ucieczkę z pola walki jest dopuszczalne z punktu widzenia większości doktryn militarnych.

- Na pamięć - wyszczerzył zęby Puszczyk - nie masz to jak orzechy z miodem albo nahajka nad dupą.

Wszystko jest jasne i klarowne. Wybraliście określony stosunek do otaczającego was świata. To, że za moment ten świat może zacząć walić się w gruzy, mieści się w tym wyborze. W moim się nie mieści. To nas różni.

Galeria - kliknij aby powiększyć