Cytaty i aforyzmy ❤ Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty polityków

Zobacz listę polityków

Politycy wg. narodowości

Ach, co mi tam! Chcąc zdziałać co,
Kobieta robi kroków sto.
Lecz co osiąga drepcząc wciąż,
To jednym susem zdziała mąż.

Przypuszczacie, że was mamię?

że niepewna moja droga?

że podchodzę, łżę i kłamię?

oto macie astrologa —

on niech mówi!!

— Nuże! — rozkop

kanały w nieba rozłogu

i odczytaj nam horoskop,

dobry panie astrologu.

O, jakże straszną jest pustka, którą czuje w piersiach! Myślę często: - Gdybyś mógł ją bodaj raz jeden przycisnąć do serca, wypełniłaby się ta pustka niezawodnie.

Umrzeć! Co to znaczy? My śnimy mówiąc o śmierci. Widziałem niejednego konającego, ale taka jest ludzkość, że nie ma zmysłu dla początku i końcu swego istnienia.

Na pierwszy rzut oka ludzie tutejsi wydali mi się dziarscy i prostolinijni. Wszyscy są podobnej postury i mają duże piwne oczy. Kobiety mają brwi czarne i bardzo ostro zarysowane, natomiast mężczyźni mają brwi jasne i krzaczaste.

O tutejszych ludziach powiem niewiele, a to, co powiem, nie będzie zbyt miłe. Gdym zjechał z Brenneru, kiedy tylko się rozwidniło, zauważyłem wyraźną zmianę w ich wyglądzie fizycznym. Szczególnie przykro uderzyła mnie ziemista cera kobiet. Rysy twarzy świadczyły o nędzy, dzieci wyglądały równie mizernie. Mężczyźni prezentowali się trochę lepiej, zbudowani są proporcjonalnie i krzepko.

Straszni to zaiste ludzie, wkładający całą duszę w ceremoniał i wysilający się całymi latami na to, by posunąć się o bodaj jedno miejsce przy stole.

Idzie o to, by pojąć to, co jest doskonałe i mieć odwagę je wypowiedzieć. Rzecz to niemała, choć pokrótce ujęta.

Przed duszą moją rozsunęła się jakby zasłona i pole nieskończonego życia zmienia się teraz przede mną w przepaść wiecznie otwartego grobu. Czyż możesz rzec: To jest! – skoro wszystko przemija, skoro wszystko z szybkością burzy przepływa mimo, tak rzadko zachowuje całą siłę swego istnienia, ach, porwane zostaje przez strumień, zatopione i o skałę rozbite! Nie ma chwili, która by nie trawiła ciebie i twoich wokoło, chwili, byś nie był burzycielem, byś nim być nie musiał. Najniewinniejsza przechadzka kosztuje tysiące, tysiące biednych robaczków – życie; jeden krok burzy mozolne budowle mrówek i wdeptuje mały świat w haniebny grób. Ha, nie wzruszają mnie wielkie, rzadko zdarzające się katastrofy świata: te powodzie, co zmywają wsie, te trzęsienia ziemi, co pochłaniają miasta. Rozdziera mi serce trawiąca moc ukryta we wszechświecie natury, moc, która nic nie stworzyła, co by nie niweczyło samego siebie lub sąsiada. I tak błądzę w niepokoju! Niebo i ziemia, i wszystkie twórcze siły otaczają mnie! Nie widzę nic nad wiecznie połykającego, wiecznie przeżuwającego potwora.

Istnienie to chwilowy obowiązek.

Człowiek jest tylko człowiekiem, a owa odrobina rozsądku, jaką może posiadać, bardzo mało albo nic zgoła nie waży na szali, gdy rozpęta się namiętność i niedola uciska.

Jak ma ukryć, znajdując się w pełni istnienia, że się tym istnieniem cieszy?

Bo ciągłym czynem odznacza się mąż.

Bo jak dla kobiet niezmiernie bolesną jest chwila, kiedy ich niezaprzeczalna dotychczas uroda zaczyna się stawać wątpliwa, tak i dla mężczyzn w pewnym wieku, acz w pełni sił jeszcze nadzwyczaj przykre, a nawet poniekąd zatrważające są wszelkie niedostatki cielesne.

Poczuł jakiś dziwny zamęt, odurzenie, jak ktoś, kto nagle przechodzi z jednego stanu w przeciwny. Ziemia zdaje się jeszcze ruszać pod tym, kto zsiada z okrętu, światło drga w oku tego, nagle wkracza w ciemność.

Kobietę stroi wdzięk - nie stroje.

(...) jeśli nie zbłądzisz, nie zmądrzejesz!

Wzrok ludzki zawsze jest ślepotą.

Pieśni miłosnych nie lubię ani czytać, ani słuchać. Szczęśliwym kochankom zaczynamy od razu mimo woli zazdrościć, a nieszczęśliwi zawsze nas nudzą.

Zawsze unikałem rozwodzenia się o sprawach, które dopiero zaczynają kiełkować, obawiałem się oddziaływania wypowiedzianych głośno słów. Słowo jest potężniejsze, niż to przypuszcza nasz „zdrowy” rozum, słowo oddziałuje na przyszłość w sposób tajemniczy i niezawodny. (Karl Hans Strobl „Rozpustna mniszka”).