Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty polityków

Zobacz listę polityków

Politycy wg. narodowości

FAUST

Nowy duch wstąpił we mnie, czar mnie opromienia — wielkie mitu postacie, o wielkie wspomnienia!

MEFISTOFELES
usiadł pośród Sfinksów

Tutaj mi dobrze bardzo, Sfinksy, w waszym tłumie; mógłbym pomiędzy wami żyć, bo was rozumiem.

HOMUNKULUS

może wyłowię kędyś tę kropkę nad i — — tak osiągniemy wielki, ostatni cel bytu, otrzymamy nagrodę za żmudną robotę: sławę i życie pełne bujnego rozkwitu, złoto, szczęście i wiedzę, a może i cnotę!

Mówię ci, świecie! — świat mnie słucha — życie już nie jest tajnią mglistą, przychylcie jeno dźwiękom ucha, dźwięk mową zabrzmi rzeczywistą.

By tylko bawić się, jestem za stary;
zbyt młody, by nie odczuwać pragnienia.

Ci kochają się prawdziwie,
co wpierw rozwód z sobą biorą.

Czego nie wiemy, potrzebne nam właśnie,
a to, co wiemy, nie przyda się na nic.

Powiadam ci, mój drogi, w chwilach, kiedy odczuwam zamęt w głowie, wówczas chaos myśli łagodzi widok takiego oto stworzenia, trwającego w szczęsnym spokoju, obracającego się w ciasnym kręgu bytowania swego, istoty żyjącej z dnia na dzień, która patrząc, jak liście spadają, myśli tylko o tym, że zima nadchodzi.

Posiadałem ją jednak, odczuwałem to serce, tę wielką duszę i czułem się w jej obecności czymś więcej, niż jestem, byłem bowiem wszystkim, czym zostać mogłem.

CHÓR

Duch tobie szeptał: „w swobodzie butnej ponad praw złudę wzlatuj i leć!” — z tobą skłócony i bałamutny wpadłeś, bezwolny, w niewodną sieć. Chciałeś ludzkości całe ogromy przeniknąć w dumie, w nadmiarze sił — leciałeś w błękit, słońca łakomy, jak Ikar padłeś w przyziemny ił.

FAUST
Duchu przedwieczny, któryś moim oczom raczył swą światłość objawić przeźroczą ty, który znałeś duszę mą i serce, czemuś zbrodniarza tego i oszczercę przykuł do boku mego? — Jego, który kocha nie słońce, lecz gradowe chmury, nie noc gwiaździstą, ale piorunową, zamiast zbawienia — potępienia słowo! co wiecznie dręczy i zdradza, i knuje, klęską się puszy — nieszczęściem raduje!

O, czemuż nie mogła go w jednej chwili zmienić w brata? Jakże czułaby się szczęśliwa! Potem zapragnęła ożenić go z jedną ze swych przyjaciółek i naprawić stosunki jego do Alberta. [...] Podczas tych rozmyślań odczuła dopiero głęboko, choć niezupełnie jeszcze jasno, że całą duszą i sercem pragnie zachować go dla samej siebie, a jednocześnie powiedziała sobie, że nie może tego uczynić, gdyż nie wolno się na to poważyć.

Z drugiej strony Werter stał jej się niewypowiedzianie drogim. Od pierwszej chwili znajomości z nim przejawiło się łączące ich podobieństwo duchowe, a długie obcowanie z nim i mnóstwo przeżytych wspólnie chwil wywarło na nią wpływ niezatarty i opanowało serce. Nawykła dzielić się z nim każdą ciekawszą myślą, czy wrażeniem, toteż rozłąka z nim spowodować musiała niezmiernie dotkliwe uczucie pustki, której obaj że nic wypełnić nie mogło.

I jak każdy, kto popełnia zły uczynek, lęka się, że mimo wszelkich starań, wyjdzie on jednak na światło dzienne, tak i ten, kto potajemnie świadczył dobro, może oczekiwać, że i ono mimo jego woli się ujawni.

O, wy ludzie rozumni! - zawołałem z uśmiechem. - Namiętności! Pijaństwo! Szaleństwo! Stoicie tak spokojni, tak bez współczucia, wy, ludzie obyczajni! Łajecie pijaka, gardzicie obłąkanym, przechodzicie mimo, jak kapłan, i dziękujecie Bogu, jak faryzeusz, że nie stworzył was jako jednego z tych! Niejeden raz bywałem pijany, moje namiętności były zawsze bliskie obłędu, a nie żałuję ani jednego, ani drugiego; bo pojąłem sam z siebie, że trzeba by było z dawien dawna obwołać pijakami i szaleńcami wszystkich niezwykłych ludzi, którzy stworzyli coś wielkiego, coś na pozór nieosiągalnego.

Lecz również w powszednim życiu jest rzeczą nie do zniesienia, że każdemu, na pół choćby wolnemu, szlachetnemu i nieoczekiwanemu czynowi towarzyszą zawsze okrzyki: Ten człowiek jest pijany, szalony! Wstydźcie się, wy, trzeźwi! Wstydźcie się, wy, mądrzy!

Wielkie namiętności są jak beznadziejne choroby. To co może je uleczyć, wzmaga jeszcze niebezpieczeństwo.

Można wszystko narzucić społeczeństwu, byle nie to, co może mieć następstwa.

Sposób bycia to zwierciadło, w którym każdy ukazuje swój obraz.

Jestem zadowolony i szczęśliwy, a zatem nie mam wcale zamiaru zostać historykiem.

Każdego dnia trzeba posłuchać choćby krótkiej piosenki, przeczytać dobry wiersz, obejrzeć piękny obraz a także, jeśli to możliwe, powiedzieć parę rozsądnych słów.