Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty niemieckich polityków

Zobacz listę polityków

Zobacz listę niemieckich polityków

Politycy wg. narodowości

W żądzy wiedzy poznałem wszechnauk dziedzinę,
zgłębiłem filozofię, prawo, medycynę,
niestety teologię też! - cóż? - pozostałem
mizernym głupcem! - tyle wiem, ile wiedziałem.
Magistrem jestem, nawet zowią mnie doktorem,
i tak latami z męką, z wewnętrznym oporem
oświecam rzesze uczniów bezpłodnym zarzewiem
i wiem, że nic nie wiemy - i że ja nic nie wiem.
Czyż zawiłości świata ta pewność zwycięża,
że wiem więcej niż mędrcy, doktorzy i księża?
że nie ma we mnie zwątpień, że łza mi nie znana,
że się nie lękam piekła nie trwożę szatana?
Pustka we mnie i wszelka radość mi odjęta,
pustka mi bieg hamuje, skrzydła moje pęta.
Zaledwie krok uczynię, już muszę powracać -
i jakoż mogę bliźnich polepszać, nawracać?

Ani się ze mną dobro, ni pieniądz nie brata,
nie wiem, co sława ziemi, co wspaniałość świata,
Któż drugi byt sobaczy tak wlec się odważy
z maską obojętności na posępnej twarzy?

(...)

Księżycu, druhu bratni,
obyś na me cierpienia patrzał raz ostatni;
ileż ponurych nocy oto przy tym stole
szukałem w księgach prawdy w łudzącym mozole,
a ty, mój przyjacielu wierny - po cichutku
patrzyłeś w moje oczy przygasłe od smutku.
Obym mógł w twoim świetle radosny, pogodny,
na szczytach gór oddychać wolny i swobodny,
nad przepaście z duchy wzlatać,
mgły na łąkach snuć i splatać
i zbyty, nauk pustej wiedzy -
poić się rosą przesrebrzonej miedzy.

A oto żyję w mroku, w cieniu,
w przeklętym, ponurym więzieniu,
gdzie przez szkieł barwnych zator wpada
jasność zamglona, brudna, blada.
Zwał ksiąg mnie dusi i więzi swym pyłem,
wśród stert papieru tyle lat przeżyłem,
wśród szkieł, przyrządów, instrumentów wielu,
z których każdy od życia grodzi i rozdziela.
Ułóż w stos książki, Fauście, stań na wiedzy szczycie -
oto jest świat twój, oto twoje życie!

Jednostajny jest rodzaj ludzki. Większość przepracowuje przeważną część czasu, by żyć, a ta odrobina wolności, która im pozostaje, niepokoi ich tak, że używają wszystkich środków, by się jej pozbyć. O, przeznaczenie ludzkie!

Ludzie utrudniają życie sobie i innym. — Jednak — rzekł — trzeba się poddać, jak wędrowiec, który ma przejść górę. Oczywiście, gdyby nie było góry, droga byłaby wygodniejsza i krótsza, ale góra jest i trzeba ją przebyć.

Cała żywotna siła moja zatonęła w targanej niepokojem bezczynności.

Zaciskam zęby i szydzę z mojego cierpienia, i szydziłbym podwójnie z tych, którzy by rzekli, że powinienem zrezygnować, ponieważ inaczej być nie może.

Jeno tylko mój drogi: w świecie rzadko załatwia się coś przez tak lub nie, a w zakresie uczuć i postępowania jest tyle odmian, przejść i półtonów, ile kształtów pośrednich pomiędzy nosem krogulczym a perkatym.

Nie wystarczy coś wiedzieć,
Trzeba też umieć to zastosować.
Nie wystarczy chcieć, trzeba działać.

Nic mnie bardziej nie martwi, jak widok ludzi dręczących się wzajem, nie mogę zwłaszcza znieść, gdy ludzie młodzi w rozkwicie samym życia będący, najwrażliwsi na wszelkie radości, psują sobie te kilka dni wesela, jakie mają przed sobą, grymasami, a dopiero, gdy minie to, czego nie sposób powetować, przekonują się, że byli marnotrawcami.

Choć każdy żyje, zna życie niewielu...

Anioła? Fe! To mówi każdy o swojej! Prawda? A jednak nie jestem zdolny wypowiedzieć ci, jak jest doskonała, dlaczego jest doskonała; dość, że opętała całą mą duszę.

Czasem powiadam sobie: Los twój jest wyjątkowy, wielbij szczęście innych ludzi...takich mąk, jak twoja, nie zaznał nikt jeszcze!

Gdy przyroda skłania się ku jesieni, jesień nastaje i we mnie, i dokoła mnie.

MEFISTOFELES
otrząsa się

Mądry Polak po szkodzie, lecz jam nie mądrzejszy; od północnego absurd południa nie mniejszy; tu i tam takie same obmierzłe upiory, wylęgłe z mroków głuchych, z wyobraźni chorej.

Komu trzy tysiące lat nie mówią nic, niech w ciemności niewiedzy żyje z dnia na dzień.

Ale trzeba się z tym pogodzić, podobnie, jak musi pogodzić się z istnieniem góry wędrowiec. Gdyby jej nie było, oczywiście, droga byłaby wówczas krótsza i łatwiejsza, ale ponieważ góra istnieje, przeto trzeba się na nią wspinać!...

Kto nie za wiele mniema o so­bie, jest kimś więcej, niż przypuszcza.

Swobodny umysł zniesie wiele.

Ale człowiek może odczuwać nieszczęście tylko do pewnego określonego stopnia, wszystko zaś, co przekracza jego wytrzymałość, może człowieka już tylko zniszczyć lub uczynić obojętnym.

Tylko to, co z serca płynie
W sercu drugich znajdzie wtór.

Lepiej patrzeć mi będzie na nią oczami zakochanego, bo może oczom moim własnym ukazałaby się inną, niż ją teraz widzę, a po cóż psuć sobie piękny obraz?