Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Pisarze wg. narodowości

- Jeśli w przyszłości...jakimś cudem znowu będziesz w stanie się zakochać...zakochaj się we mnie - przyciska usta do mojego czoła. - Nadal lubię cię bardziej niż innych, Lily. To się nigdy nie zmieni.

Nie lubię, kiedy obejmuje mnie obiema rękami podczas pocałunku, bo mam wtedy wrażenie, że mnie przytula, a przytulanie jest dla mnie bardziej osobiste niż pocałunek czy nawet seks.

(...) zatajanie wszystkiego nie rozwiązuje żadnych problemów. Sprawia tylko, że ujawniona w końcu prawda boli jeszcze bardziej.

Wiele lat stawałam się tym, kim teraz jestem. Trudno się zmienić w ciągu paru dni.

Nie wiem, czy to dlatego, że jego obecność jest dla mnie pewnego rodzaju odskocznią, czy naprawdę zaczynam się w nim zakochiwać.

Nie cierpię lodów. Ani jogurtów.
A już najbardziej nie cierpię jogurtów podszywających się pod lody.
Bez słowa protestu biorę jednak laptop i kluczyki i idę za nią, nieważne, dokąd mnie prowadzi.

W końcu dochodzę do wniosku, że łatwiej jej mówić ludziom to, co chcą usłyszeń, niż przykrą prawdę.

Brudna miłość staje się całym tobą.
Pochłania cię.
Przez nią nienawidzisz wszystkiego.
Przez nią myślisz, że czysta miłość nie była tego warta. Gdyby nie ona, nigdy byś tego nie poczuł.
Nigdy nie poczułbyś tego brudu.
I dlatego się poddajesz. Poddajesz się na całego. Nie chcesz już nigdy kochać, bo żaden rodzaj miłości nie jest wart tego, by znów przeżywać brudną miłość.

Nigdy jeszcze żadna dziewczyna nie wzdychała tyle z mojego powodu. Chociaż to nie ten rodzaj westchnień, które sprawiają, że facet chodzi dumy jak paw. Te westchnienia raczej każą mu się zastanowić, co robi nie tak.

(...) irytuje mnie własna reakcja na jego obecność. Graham nawet mnie nie dotyka, a i tak czuję go wszędzie. Jason dotyka mnie wszędzie, a nie czuję go nigdzie.

- Dziękuję.
- Za co? (...)
Za to że żyjesz.

[...] wiesz, że jakiś zespół ma prawdziwy talent, kiedy jego niedoskonałości stają się doskonałością.

Trzy godziny. Minęły prawie trzy godziny, a mój umysł wciąż spowija mgiełka. Nie, nie mgiełka. Ani tym bardziej gęsta mgła. Czuję się po prostu tak, jakbym chodził po ciemnym pokoju, szukając włącznika światła.

I kto by przypuszczał. Dwoje zignorowanych przez system samotnych dzieciaków, które wspięły się na szczyt świata.

Muszę być silny - dla niej. Ale jak to osiągnąć, skoro wiem, że nie mogę nic zrobić, by jej pomóc?
Nigdy jeszcze nie byłem tak rozczarowany samym sobą.

- Mam nadzieję, że jesteś zadowolony - odzywa się w końcu. - Właśnie złamałeś jej serce.

- Breckinowi należały się przeprosiny. Tamtego dnia zachowałem się jak palant.
- A mnie się nie należą?
Znowu patrzy na mnie.
- Nie - odpowiada zdecydowanym tonem. - Tobie nie należą się słowa, Sky. Tobie należą się czyny.

Prostuje mały palec, po czym dotyka nim mojego małego palca.
...kiedy pierwszy raz mnie tak dotknąłeś.

Chcesz żebym okazywał, że ciągle mam na ciebie ochotę chociaż życie Ci się totalnie pojebało?

- Minąłeś moją szkołę - mówi Baryłka.
Wciskam hamulec, a potem wrzucam wsteczny i podjeżdżam pod szkołę. Baryłka spogląda przez szybę i wzdycha.
- Jesteśmy tak wcześnie, że jeszcze nikogo nie ma
- Nieprawda- protestuję i pokazuję na samochód zatrzymujący się na parkingu - Ktoś właśnie przyjechał.
Potrząsa głową.
- To nasz woźny. Przyjechałam do szkoły wcześniej od pieprzonego woźnego.
...