Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Pisarze wg. narodowości

Długie spacery skłaniają mnie do rozmyślań nad swoim życiem, a moje życie skłania mnie do płaczu.

Nazywam to "powierzchowną przyjaźnią". Kiedy przyjaźń stanowi jedynie fasadę, a wewnątrz odczuwa się wrogość.

- Dzisiaj jest naprawdę zły dzień, Sydney. Bardzo, bardzo zły. Czasem w życiu potrzebujemy kilku takich złych dni, żeby bardziej docenić te dobre.

Zawsze lubiłem się całować, ale w przyszłości robiłem to tylko ze względu na urodę dziewczyn. W sumie nie miało to zbyt wiele wspólnego z nimi samymi.
Kiedy je całowałem, było mi przyjemnie. Dlatego właśnie ludzie to lubią: bo jest przyjemne. Kiedy jednak całujesz kogoś ze względu na to, kim ten ktoś jest, różnica nie polega na przyjemności.
Różnica polega na bólu, który czujesz, kiedy tego kogoś nie całujesz.

Zabawne. Czasem milczenie jest bardziej wymowne niż wszystkie słowa świata. Czasami moje milczenie mówi: nie wiem, jak z tobą rozmawiać. Nie wiem, co sobie myślisz. Mów do mnie. Powtórz mi wszystko, co kiedykolwiek powiedziałeś. Wszystkie słowa. Zacznij od pierwszego.

Żyłem w przekonaniu, że nie można kochać dwóch osób jednocześnie. Udowodniłaś mi, że byłem w błędzie.

Nawet nie jestem pewna, czy dom to właściwe słowo na określenie miejsca, gdzie mieszkam. To tylko budynek, pełen ludzi, którzy odliczają dni do momentu, w którym nie będą musieli już ze sobą przebywać.

- To stało się nie dlatego, że tam byłam. To stało się dlatego, że coś sobie przypomniałam. Nie odpowiadasz za to, co robił mi ojciec. Przestań się obwiniać o całe zło tego świata.
To, co robił jej ojciec? Unoszę rękę i gładzę ją po głowie.
...

Według mnie najlepsze rozmowy to te, w których nie ma prawdziwych odpowiedzi.

Nikt nie jest wyłącznie zły albo wyłącznie dobry. Niektórzy muszą bardziej się starać, by zdusić w sobie zło.

Nie potrafię tego rozgryźć. I nawet nie wiem, czy powinienem. Zanim wtargnąłem w jej życie dwa tygodnie temu, sprawiała wrażenie szczęśliwej. Jeśli teraz nie odejdę, zniszczę jej życie.
Co za ironia losu, Prawda? Już raz je zniszczyłem, kiedy trzynaście lat temu ją zostawiłem. Teraz, jeśli jej nie zostawię, zniszczę je ponownie.
Wygląda na to, że wszystko, co robię, jest po prostu beznadziejne. Kurewsko beznadziejne.

To nie w samych problemach tkwi tak naprawdę kłopot - a w tym, że nikt nie ma odwagi wykonać pierwszego kroku i o nich porozmawiać.

- Nazwiesz mnie jeszcze raz edziem-pedziem i mój drugi w kolejności najlepsiejszy przyjaciel na całym świecie skopie ci dupę.

Tak. Nie przy każdej dziewczynie, ale przy większości.
Przewraca głowę ku mnie i podnosi brwi do góry. Uśmiecham się.
- Bez przesady, nie było ich aż tak dużo.

Kocham go takim, jakim był kiedyś i kogo przebłyski wciąż widzę, kiedy jesteśmy sami. Kocham kogoś, kim wiem, że mógłby się pewnego dnia znowu stać, ale nie jestem aż tak naiwna.

Na naszych twarzach są uśmiechy, ale strach w naszych oczach rośnie. Przekraczamy granicę i oboje o tym wiemy.

(...) wygląd nie ma nic wspólnego z miłością. Miłości nie znajduje się w przyciąganiu, jakie do kogoś czujemy. Miłości nie odnajdziemy w śmiechu, który z kimś dzielimy. Miłości nawet nie znajdziemy w tych wszystkich wspólnych rzeczach. Miłość nie jest w żaden sposób, w żadnym kształcie lub formie, zdefiniowana ani nie występuje w rodzaju rozkoszy, jaką przynosi dwóm ludziom.

Miłość znajdzie cię w przebaczeniu na końcu walki. Miłość znajdzie cię w sympatii, którą czujesz dla kogoś innego. Miłość znajdzie cię w objęciu, które następuje po tragedii. Miłość znajdzie cię w celebracji w pokonywaniu choroby. Miłość znajdzie cię w dewastacji po poddaniu się chorobie.

Każda minuta z nią wydaje się bardziej znacząca niż te spędzone bez niej.

Zmieniłam się po tamtej nocy. Przed tą chwilą, wciąż trzymałam się małego promyczka nadziei w moim życiu. Wiedziałam, że nikt nie może być skazany na bycie dzieckiem z takimi okropnymi rodzicami, tylko po to, żeby okres dojrzewania i dorosłość były równie złe. Do tamtego momentu myślałam, że może każdy ma w swoim życiu zbalansowaną ilość dobra i zła, a jedyna różnica polegała na tym, że otrzymywali je w różnych momentach swojego życia. Miałam nadzieję, że u mnie wszystkie złe rzeczy wydarzyły się od wczesnego etapu i później będzie już tylko łatwiej. Ale ta noc zmieniła mój tok myślenia.