Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Pisarze wg. narodowości

- Konsul? Przeszkadza nam w śniadaniu? Co będzie dalej? Inkwizytor na herbacie? Pikniki z Cichymi Braćmi? - Pieczone kaczki w parku - rzucił Jem szeptem

Wpatrując się w sufit, doszła do wniosku, że może dlatego nie może płakać. Bo jaki był sens rozpaczać, skoro nie miał jej kto pocieszyć? I kiedy nawet samej siebie nie umiała pocieszyć?

- Nie są tacy straszni - zaprotestowała Tessa.
Will wybałuszył oczy.
- Co?
- Gideon i Gabriel. Są całkiem przystojni, wcale nie tacy straszni.
- Mówiłem o ich duszach, czarnych jak smoła - grobowym tonem powiedział Will.
Tessa prychnęła.
- A jakiego koloru jest twoja dusza, Willu Herondale?
- Fioletoworóżowa.

- Wiem. Ja tylko mówię, że postąpiłem tak, a nie inaczej ze względu na ciebie. Odkąd cię poznałem, wszystko robiłem z twojego powodu. Nie mogę się od ciebie uwolnić, Clary. Ani sercem, ani duszą, ani umysłem. I wcale nie chcę.

- O co chodzi, siostrzyczko ?Wyglądasz na zdenerwowaną.
- Popękał mi...lakier na paznokciach...kiedy...uderzyłam cię...w tę bezwartościową gębę. Widzisz?-Pokazała mu palec...środkowy.
- Ładny - Sebastian prychnął.

- Nie upiekłem ciasta - oświadczył Alec, gdy Jace i Clary wrócili do głównego pomieszczenia w jaskini.(...)
- Nie upiekłem ciasta - powtórzył Alec, gestykulując wyraziście jedną ręką- z trzech powodów. Pierwszy - bo nie mam składników do ciasta.
Drugi- bo właściwie nie wiem jak się piecze ciasto.
Wyjmując swój miecz i opierając go na ścianie; Jace zapytał ostrożnie:
-A trzeci ?
-Bo nie jestem twoją dziwką.

- Po prostu martwiłeś się, że zatrudnią instruktora, który okaże sie gorętszy od ciebie.
Jace uniósł brew.
- Gorętszy ode mnie?
- To może sie zdarzyć. No wiesz, teoretycznie.
- Teoretycznie, planeta może się nagle rozpaść na pół, tak, że ja i ty znajdziemy sie po dwóch stronach, na zawsze i tragicznie rozdzieleni, ale jakoś się tym nie martwię. Niektóre rzeczy są po prostu zbyt nieprawdopodobne, żeby o nich rozmyślać.

- (...) Czy kochasz coś równie mocno? Tylko nie mów „getry", „tenis ziemny" czy coś równie głupiego.
- Dobry Panie - westchnął Will z udawanym przerażeniem. - Ona już mnie zna.

- Oczywiście, że nie, boi żyjesz po to, żeby mnie dręczyć, prawda?
- Nie wszystko kręci się wokół ciebie, Jace -odparowała ze złością Clary.
- Możliwe, ale musisz przyznać, że większość rzeczy tak.

- Czy twój wewnętrzny wampir różni się od...zewnętrznego?
- Zdecydowanie. Chce, żebym nosił koszule rozpięte do pępka i fedorę. Walczę z tym.
- Więc twój wewnętrzny wampir jest Magnusem?

Tessa dotknęła językiem lewego kła. Teraz był zupełnie normalny.
- Nie rozumiem, dlaczego się wysuwają!
- Z głodu - stwierdził Jem. - Myślałaś o krwi?
- Nie.
- O zjedzeniu mnie? - spytał Will.
- Nie!
- Nikt by cię nie winił - powiedział Jem. - On bywa irytujący.

Równie wspaniale jest kochać, jak być kochanym. Miłości nie da się zmarnować.

Ból czyni cię silnym. Strata czyni cię potężnym

- Więc mówisz, że będę miał bliznę?
- Dużą i brzydką. Na piersi.
- Cholera - mruknął Jace - A zależało mi na tych pieniądzach za pokaz mody plażowej.

Niechętnie to przyznaję, ale mamy ze sobą coś wspólnego, wampirze.
- Świetne włosy? - podsunął Simon.

Alec się zawahał.
- Isabelle mówi, że królowa Jasnego Dworu zaprosiła nas na audiencję.
- Jasne - mruknął Bane. - A Madonna chce, żebym zatańczył w czasie jej następnego tournee.

- Nieprzyjemny? Tylko w te dni, kiedy moja przybrana matka wyrzuca mnie z domu z żądaniem, żebym nigdy więcej nie przekroczył jego progu. Zwykle jestem bardzo pogodny. Sprawdź innego dnia, który nie kończy się na 'a' albo 'k'.

A potem świadomość, że czuję to wszystko...tak jakbyś była częścią mnie, którą straciłem i nawet nie wiedziałem, że za nią tęsknię dopóki znów cię nie zobaczyłem...

Zawsze się cieszę, że nie mam pojęcia, o czym tak nawijasz - wypalił Jace. - Napełnia mnie to spokojem i zadowoleniem.

- Jest wiele gorszych rzeczy niż śmierć. Nie być kochanym albo nie być zdolnym, by pokochać kogokolwiek: to jest gorsze.