Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty polskich pisarzy

Zobacz listę pisarzy

Zobacz listę polskich pisarzy

Pisarze wg. narodowości

- Och, Yen.. - szepnął Wiedźmin z wyrzutem.
- Miałam powód.. - pocałowała go, a potem wtuliła policzek w poduszkę. - Miałam powód, żeby krzyczeć. Więc krzyczałam. Tego nie powinno się tłumić, to niezdrowe i nienaturalne.

- Widzisz - ciągnął Esterad - w każdym państwie spotkać można ludzi, którzy są ślepymi fanatykami idei społecznego ładu. Oddani tej idei, gotowi są dla niej na wszystko. Na zbrodnię również, albowiem cel uświęca według nich środki i zmienia znaczenie pojęć. Oni nie mordują, oni ratują porządek. Oni nie torturują, nie szantażują: oni zabezpieczają rację stanu i walczą o ład. Życie jednostki, jeśli jednostka narusza dogmat ustalonego porządku, nie jest dla takich ludzi warte grosza i wzruszenia ramion. Tego, że społeczeństwo, któremu służą, składa się właśnie z jednostek, ludzie tacy nie przyjmują do wiadomości. Tacy ludzie dysponują tak zwanym szerokim spojrzeniem...a spojrzenie takie to najpewniejszy sposób, by nie dostrzegać innych ludzi.

Warunkiem dobrobytu, dowodził staruszek, jest powszechny pokój między narodami, a pokój osiąga się poprzez zbrojenia. Najpewniejsza metoda zapobiegania wojnom to odstraszanie straszną bronią, im broń straszniejsza, tym pokój pewniejszy i długotrwalszy.

Ty masz prawo uważać, że rządzi nami Natura i ukryta w niej Moc. Wolno ci mniemać, że bogowie, w tym i moja Melitele, to jedynie personifikacja tej siły wymyślona na użytek prostaczków po to, by łatwiej ją zrozumieli, by zaakceptowali jej istnienie. Według ciebie ta siła jest siłą ślepą. A dla mnie, Geralt, wiara pozwala oczekiwać od natury tego, co uosabia moja bogini: ładu, prawa, dobra. I nadziei.

Prawda (...) jest córą czasu. Poczętą (...) w przypadkowym romansie ze zbiegiem okoliczności.

- Kto to był, Geralt?
- Druh. Będzie mi go bardzo brak.
- Był człowiekiem?
- Uosobieniem człowieczeństwa.

- Nie wiem. Nie znam się na...Nie znam się na wojnie, Jaskier.

(...) wojna wojną, a żyć trzeba.

Prawda (...) jest córą czasu. Poczętą (...) w przypadkowym romansie ze zbiegiem okoliczności.

- Że też ty – odezwał się nagle Jaskier – nigdy nie pogratulujesz mi
ballady. Tyle ich przy tobie ułożyłem i zaśpiewałem. A ty nigdy mi nie
powiedziałeś: „Ładne to było. Chciałbym, byś zagrał to jeszcze raz”.
Nigdy tego nie mówiłeś.
– Zgadza się. Nie mówiłem, że chciałbym. Chcesz wiedzieć, dlaczego?
– Dlaczego?
– Bo nie chciałem.

- Jeśli tym sposobem świat ma ocaleć - poderwał głowę wiedźmin - to niech ten świat lepiej zginie.

Na tym parszywym świecie, Zoltanie Chivay, dobro, uczciwość i prawość mocno zapadają w pamięć.

- Los - powiedziała cicho Fringilla - jest faktycznie nieobliczalny, jak psotne dziecko.

Pairiki (...) nienawidzą rodzaju ludzkiego, opętane wręcz żądzą, by szkodzić ludziom, by ich krzywdzić, by siać zwątpienie i rozpacz. (...) A że ma moc ograniczoną, potrzebuje pomocnika. Wspólnika w dziele czynienia zła. A w tej dziedzinie nikt i nic nie dorówna człowiekowi. Nikt i nic nie wykaże w okrucieństwie równego zapału, pasji i inwencji. Żaden demon ani żaden potwór...

Nie do wiary, jak prędko przemijają chwile szczęścia. Chciałoby się by trwały wiecznie, a one przemijają niczym sen jaki ulotny...

Człowieczeństwo na wojnie to ułuda, to majak, to mrzonka. Nie można pozostać człowiekiem na wojnie, nie da się, biorąc udział w wojnie, zachować i ocalić swego człowieczeństwa. Bo wojna i człowieczeństwo to pojęcia wzajem się wykluczające.

Jeśli można - odezwała się melodyjnie Francesca Findabair - chciałabym przerwać na moment dywagacje o naturalnej i nie ulegającej wątpliwości kwestii dominacji naszej płci [...].

Siennik ubity był na półtwardo przez przejezdnych kupców, znanych amatorów seksu intensywnie pozamałżeńskiego.

Tu jest Afganistan. Tu nigdzie nie jest bezpiecznie.

Pchnął drzwi - ani drgnęły. Drgnął za to - nieznacznie - amulet wiedźmina. Drzwi były magiczne, zabezpieczone czarem. [...] Zbliżył twarz do drzwi.
- Przyjaciel.
Drzwi otwarły się bezszelestnie na oliwionych zawiasach.