To nie sesja rady miejskiej, nie licytujcie się więc w przywarach i patologiach.
To nie sesja rady miejskiej, nie licytujcie się więc w przywarach i patologiach.
Iluzje są tym, o czym myślisz. Czego się lękasz. I o czym marzysz.
Co się stało, to się stało, nic już tego nie odmieni. I nie ma co się nad tym rozwodzić.
Gówno było, jest i pozostanie gównem (…). I zawsze w końcu do gówna trafi.
Czas się dłuży, siedzimy sobie tedy z panem wiedźminem, konwersujemy i przerabiamy piwo na urynę.