Dramat w dwóch aktach. Tematem utworu jest zakład Boga z Mefistofelesem, o duszę tytułowego doktora Fausta.
By tylko bawić się, jestem za stary;
zbyt młody, by nie odczuwać pragnienia.
Czego nie wiemy, potrzebne nam właśnie,
a to, co wiemy, nie przyda się na nic.
Teraz czas dowieść, że godność człowieka
Nie ustępuje dostojności bogów...
Ze złości zaraz oddałbym się czartu. Gdybym był tylko czym innym, nie czartem.
Ręka, która w sobotę zmiata i szoruje, w niedzielę będzie cię pieścić najlepiej.