Jednego to, drugiego tamto wzruszy,
A każdy widzi to, co nosi w duszy.
Dramat w dwóch aktach. Tematem utworu jest zakład Boga z Mefistofelesem, o duszę tytułowego doktora Fausta.
Jednego to, drugiego tamto wzruszy,
A każdy widzi to, co nosi w duszy.
Lecz serc do serca nie dostroi,
Komu nie z serca słowo płynie.
Lecz nigdy władać nie zdołasz sercami,
Jeśli twe serce zapału nie wznieci.
Gdy zmądrzeć chcesz, przez błądzeń brnij udrękę,
Gdy chcesz się stać, na własną stań się rękę!
(...) ja jestem cząstką części, co wszystkim wpierw była,
cząstką ciemności, co światło zrodziła.
Tak więc ciężarem jest dla mnie istnienie, życie ohydą, a śmierć wybawieniem!
Małym wystarczają małe dzieje,
Wśród wielkich małość olbrzymieje.
Wszystko ci, bracie, pójdzie jak należy,
Żyć się nauczysz, gdy w siebie uwierzysz.
Prostokąt obrysujcie w darni.
Zamiast pałacu domek ciasny –
Koniec żałosny, ale własny.
Jam częścią tej siły, która wiecznie zła pragnąc, wiecznie dobro czyni.