Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Dziady

Dziady to cykl dramatów romantycznych publikowanych kolejno w czterech częściach w latach 1822 - 1860.

Inne książki Adama Mickiewicza:
Ballady i romanse Dzieła tom X. Literatura słowiańska Dzieła tom XI. Literatura słowiańska Farys Grażyna Kochanek duchów Konrad Wallenrod Księgi narodu polskiego i pielgrzymstwa polskiego Liryki lozańskie Literatura słowiańska Tom VIII. O ty, piękno konia Oda do młodości Pan Tadeusz Powieści poetyckie. Księgi Narodu Polskego i pielgrzymstwa polskiego Reduta Ordona Sonety krymskie Świteź Wiersze Wiersze i powieści poetyckie
⇓ ⇓ pokaż więcej książek ⇓ ⇓

GUSTAW
(z dziką ironią)
Stój, stój, żałosne pisklę!...precz, wrzasku niewieści!
Będęż, jak dziecko szczęścia, umierając szlochał?
Wszystko mi, wszystko niebiosa wydarły,
Lecz reszty dumy nie mogą odebrać
Żywy, o nic przed nikim nie umiałem żebrać,
Żebrać litości nie będę umarły!

Ja, gdybym równie był panem wyboru
I najcudowniejsza postać dziewicza,
Jakiej Bóg dotąd nie pokazał wzoru,
Piękniejsza niżli aniołów oblicza,
Niżli sny moje, niżli poetów zmyślania,
Niżli ty nawet...oddam ją za ciebie,
Za słodycz twego jednego spojrzenia!
Ach, i gdyby w posagu
Płynęło za nią wszystkie złoto Tagu,
Gdyby królestwo w niebie,
Oddałbym ją za ciebie!

O wy! co tylko na świat idziecie z północą,/ Chytrość rozumem, a złość nazywacie mocą;/ Kto z was wiarę i wolność znajdzie i zagrzebie/ Myśli Boga oszukać- oszuka sam siebie.

Płacz; lecz niestety, boleść przypomnienia
Nas samych trawi, a nic w koło nas nie zmienia.

Prędzej dzień będzie nocą, rozkosz będzie kaźnią, niż sen będzie pamięcią, mara wyobraźnią.

Czas ucieka, życie mija!

O! luba, zginąłem w niebie,
Kiedym raz pierwszy pocałował ciebie!

KONRAD

Przepaść - tysiąc lat - pusto - dobrze - jeszcze więcéj!
Ja wytrzymam i dziesięć tysiąców tysięcy -
Modlić się? - tu modlitwa nie przyda się na nic -
I byłaż taka przepaść bez dna i bez granic? -
Nie wiedziałem - a była.

Są kosztowne bronie,
Których ostrze przenika i aż w duszy tonie; Przecież widomie nie uszkodzą ciału.
Taką bronią po dwakroć zostałem przebity...Taką bronią za życia są oczy kobiety.

Drodzy są i widziani we śnie przyjaciele,
Gdy prawdziwych na jawie widzim tak niewiele.

Gdy na dziewczynę zawołają: żono!
Już ją żywcem pogrzebiono!
Wyrzeka się przyjaciół, ojca, matki, brata,
Nawet...słowem, całego wyrzeka się świata,
Skoro stanęła na cudzym progu!

Żyłam na świecie: lecz, ach! Nie dla świata!
Myśl moja nazbyt skrzydlata.

Witajże, ma jaskinio – na wieki zamknięci,
Nauczmy się więźniami stać się z własnej chęci –
Czyż nie znajdziemy zatrudnień? Mędrce dawnych wieków
Zamykali się szukać skarbów albo leków
I trucizn – my niewinni czarodzieje
Szukajmy ich, by otruć własne swe nadzieje.

Ach, te to, książki zbójeckie!
Młodości mojej niebo i tortury!
One zwichnęły osadę mych skrzydeł
I wyłamały do góry,
Że już nie mogłem nad dół skręcić lotu.

Jeśli zapomnę o Nich, Ty Boże na Niebie, Zapomnij o mnie!

Ludzie! Każdy z was mógłby, samotny, więziony,
Myślą i wiarą zwalać i podźwigać trony.

Z czego umarłem? nie mów, że z rozpaczy.

Zawsze przy mnie, lecz nie ze mną.

Zdrów na twarzy, lecz w sercu głębokie ma rany.

Kto marzeń tknięty chorobą,
Sam własnej sprawca katuszy.