Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty Rosjan

Zobacz listę Rosjan

Rosjanie wg. profesji

[Nierżyn] - (...) byt określa świadomość.
- Nie! - Kondraszow rozwarł długie ramiona, jakby gotów był wziąć się za bary z całym światem. - Nie! Nie! Nie! Ależ to byłoby poniżające! Po co miałoby się wtedy żyć? Jeżeli tak, to niech pan powie, dlaczego jednak zakochani jednak dochowują sobie wierności, choć ich się rozdzieli? Przecież byt wymaga, aby zdradzili się! A dlaczegóż to tak różnymi okazują się ludzie, którzy znaleźli się w jednakowych warunkach, powiedzmy - w tym samym obozie? Jeszcze nie wiadomo, kto kogo kształtuje: czy byt - człowieka, czy też silny i szlachetny człowiek - ten cały byt?

s. 313-4.

Nie tylko Ruśkę, ale całe jego pokolenia nauczono uważać "litość" za uczucie poniżające, "dobroć" - za coś śmiesznego, "sumienie" za pojęcie z popowskiego słownika. Przekonywano ich natomiast, że donosicielstwo jest obowiązkiem patriotycznym, a zarazem najskuteczniejszym aktem pomocy dla osoby, na którą robi się donos, i że w ogóle uzdrawia stosunki społeczne.

s. 324.

Każdy w swoim życiu ma szczególną epokę, w której jego cechy przejawiły się najpełniej, kiedy jego uczucia osiągnęły największą głębię, a sam on zarysował się najwyraziściej we własnych i cudzych oczach. I choćby nawetpóźniej przytrafiło się człowiekowi coś zewnętrznie nawet ważnego - wszystko to jest już tylko krokiem na drodze w dół; rozpamiętujemy, odgrywamy wciąż na nowo, śpiewamy w innej toncji, przeżywamy z nowym wzruszeniem to, co niegdyś raz tylko dźwięczało nam w duszy. Dla jednych taką epoką bywa dziecinstwo. Zostają on na całe życiew w głęb duszy dziećmi. Dla innych - pierwsa\za miłość, i właśnie tacy ludzie rozpowszechniają legendę, że kochać można tylko raz. Dla jeszcze innych taką erą był okres ich największego bogactwa, znaczenia, władzy - ci znowu bezzębnymi już dziąsłami mięlą wciąż te same opowieści o minionej wielkości.

s. 352.

Nawet nasze wielkie państwo nie miało takiej mocy, aby wszędzie zniszczyć kiełki dobra i miłości!

Spragnieni jesteśmy wolności i wydaje nam się, że trzeba nam wolności bezgranicznej. Wolność musi zaś mieć granice inaczej nie będzie w społeczności ładu. Ale nie o te granice chodzi, w jakie nas wtłoczono. I jeszcze trzeba uczciwie o tym ludzi uprzedzić, nie łudzić obietnicami. Demokracja wydaje nam się słońcem, co nigdy nie zachodzi. A czym jest demokracja? - jest to dogadzanie chamskiej większości. Dogadzanie zaś większości oznacza: to stawka na przeciętność, wzorowanie się na tym, co najbardziej płaskie, wycinanie wszystkiego, co wznosi się nad poziom. Stu albo tysiąc bęcwałów swoimi wyborczymi głosami przecina drogę najlepszej głowie. (...)

s. 626.

Wszelka partia kaleczy osobowość ludzką i sprawiedliwość. Lider opozycji krytykuje rząd nie dlatego, że rząd naprawdę się pomylił, tylko dlatego, że opozycja straciłaby inaczej rację bytu.

s. 626.

Jak to się rzuca w oczy u mężczyzn koło czterdziestki - ten nagły przybór sił życiowych! Szczególnie jeśli ich nadmiaru nie trwoni się na uciechy zmysłowe, tylko przetapia się tajemniczym sposobem w świetne myśli.

s. 170.

Władza to trucizna, to wiadomo od tysiącleci. Obyż to nikt nigdy nie pozyskał władzy materialnej nad innymi! Ale dla człowieka, który wierzy, że jest nad nami coś wyższego - i jest dlatego świadomy własnej ograniczoności - władza nie jest jeszcze śmiertelną groźbą. Dla ludzi bez owej wyższej sfery władza to jad trupi. Jeżeli się nim zarażą, to nie ma ratunku.

Kubeczek miał pojemności jakieś trzysta gramów, był emaliowany, zieloniutki, z dziwnym obrazkiem: kotek w okularach udawał, że czyta książkę, w istocie zaś zerkał bokiem na ptaszka, który zuchwale skakał obok.
Niemożliwe, żeby ten obrazek specjalnie był wybrany dla potrzeb Łubianki. Ale jak tu pasował! Książeczka - to była stalinowska konstytucja, a ten zuchowaty wróbelek - to myśląca jednostka.

s. 643.

Fatalizm jest właściwie dla zeka niezbędny, pomaga mu bowiem utrzymać jakoś równowagę duchową.

Dzień wyjścia na "wolność"! Jakby w tym kraju gdziekolwiek była wolność! Albo – jakby w ogóle można było obdarzyć wolnością kogoś, kto sam wcześniej nie wyzwolił się duchowo.

Wzywają na przykład na posterunek milicji dwie niewiasty z Leningradu (sprawa Smiełowa).
- Czy byłyście na prywatce w towarzystwie męskim?
- Byłyśmy.
- Czy doszło do stosunków płciowych? (A to już ściśle ustalone, donos był).
- Doszło.
- Wobec tego jedno z dwojga: alboście te stosunki miały dobrowolnie, albo też niedobrowolnie? Jeżeli dobrowolnie, to mamy was od tej chwili za prostytutki, dawać tu dowody z leningradzkim meldunkiem i w 48 godzin won z Leningradu!
Jeżeli niedobrowolnie - no to piszcie podania jako poszkodowane i wytaczamy sprawę o gwałt! Niewiasty wcale nie chcą wyjeżdżać z Leningradu. Partnerzy ich dostają zatem po 12 latek.

Dziś, gdym nabrał już wody łyk świeżej Z Twoich źródeł w usta oniemiałe – Panie świata! Oto znowu wierzę! Nawet w mym odstępstwie przy mnie stałeś...

Tak się żyje, z mordą przy ziemi, i nie ma czasu, żeby pomyśleć ani jak człowieka posadzili, ani kiedy stąd wyjdzie.

Nie, twarde diabeł ma rogi! Bo już taka jest nasza ojczyzna: żeby na cały sążeń pchnąć ją ku tyranii - dość brwi zmarszczyć albo kaszlnąć. Żeby na jeden cal zaś pociągnąć ją ku swobodzie - trzeba sto wołów zaprząc i każdego osobnym biczyskiem poganiać: „A gdzie zawracasz, a zasię! A ciągnijże równo!”.

Dużo strzelania, dużo trupów i w ogóle wspaniały film.

Życie osobiste! Martwa poczwarka, uschły kokon, z którego nic się nie wylęgło.

Podobnie, jak król Midas przemieniał w złoto wszystko, czego tylko dotknął, tak Stalin swoim dotknięciem wszystko zamienial w przeciętność...s. 129.

Władzę nad ludźmi możesz utrzymywać dopóki coś im dajesz...Ograb człowieka ze wszystkiego a nie będziesz miał nad nim władzy.

Ludzie bywają okrutni. Każdy pogrom zaczyna się od drobiazgów: jakieś słowo, pretensja, podejrzenie - jedno, drugie, trzecie...A to nie kręgi na wodzie, to ślady w pamięci. Można je potem wygładzać, piaseczkiem zasypywać - wszystko na nic, zostają, są...