Cytaty i aforyzmy Ulubione (0) Kategorie Autorzy Profesje Narodowości Najlepsze Cytaty losowe Szukaj

Cytaty Brytyjczyków

Zobacz listę Brytyjczyków

Brytyjczycy wg. profesji

Scotland Yard czuje się beze mnie samotny, a ponadto moja nieobecność budzi niezdrowe ożywienie wśród przestępców.

Niestety, pycha bywa ukarana! Słaby promyk duszy, który pogłębił we mnie ufność we własne siły, tejże nocy doprowadził mnie do najokropniejszej przygody w życiu, zakończonej takim nerwowym wstrząsem, że włosy jeżą mi się na głowie, ilekroć o tym pomyślę.

błędem jest teoretyzowanie, zanim uzyskasz wszystkie dowody. to powoduje uprzedzenia.

Widziałem zbyt wiele, żeby nie docenić przeczuć kobiety, które mogą być wartościowsze niż konkluzje analityka.

- Jeśli kiedyś zauważysz, że wpadam w zbytnią zarozumiałość albo że za lekko traktuję jakąś sprawę. - Holmes prosi Watsona, by przypomniał mu o tej sprawie.

Mierność nie zna nic wyższego nad siebie, gdy prawdziwy talent natychmiast rozpozna geniusza.

Jak dla mnie, Holmes ma za silnie rozwiniętą żyłkę naukowca...jego zimnokrwistość jest już cyniczna. Doskonale wyobrażam go sobie dającego swemu przyjacielowi dawkę najnowszego roślinnego alkaloidu, nie ze złej woli, oczywiście, lecz tylko z samej ciekawości badacza, który chce przekonać się, jak działa trucizna. Ale żeby oddać mu sprawiedliwość, dodam, że on sam w tym celu równie łatwo zażyłby truciznę. Ma po prostu pasję do wiedzy ścisłej.

- A morderca?
- To wysoki leworęczny mężczyzna, który utyka na prawą nogę, nosi myśliwskie buty o grubych podeszwach i szary płaszcz, pali indyjskie cygara, używa ustnika i ma w kieszeni tępy scyzoryk. Znalazłem kilka innych śladów, ale sądzę, że te wystarczą dla naszych poszukiwań. (...)
- Holmesie - powiedziałem - zarzuciłeś wokół sprawcy sieć, z której nie ma ucieczki, i ocaliłeś życie niewinnego człowieka równie skutecznie, jak gdybyś odciął go ze stryczka. Widzę, dokąd to wszystko zmierza. Winnym jest ...
- Pan John Turner! - wykrzyknął boy hotelowy, otwierając drzwi naszego salonu i wprowadzając gościa.

Większość ludzi, wysłuchawszy biegu wydarzeń, powie panu, co z nich wynikło. Połączą je sobie w umyśle i wywnioskują, co się dalej stać mogło. Ale niewielu znajdziemy takich, którzy z końcowego wyniku zdołają odtworzyć bieg wypadków, jakie do niego doprowadziły. O takiej właśnie zdolności myślenia mówiłem wspominając o rozumowaniu „wstecz”, czyli – analitycznym.

- Czyżby pan Sherlock Holmes? - ryknął bokser. - Dalibóg, jak mogłem pana nie poznać? Gdyby tak zamiast stać spokojnie podszedł pan do mnie i zamachnął mnie tym swoim lewym sierpowym w szczękę, to poznałbym pana bez żadnego gadania...

Oprócz mnie na służbie były jeszcze dwie osoby: kucharka Eliza i gosposia Mary, biedne, ciemne kobiety. Obie zmarnowały swoje najlepsze lata w Londynie i nic nie wiedziały o świecie ani o życiu.

Zwyczajem kobiet o anielskim sercu potrafiła tak długo zachować spokojną twarz wśród nieszczęścia, jak długo zachodziła potrzeba podtrzymywania na duchu kogoś słabszego.

- Najważniejszą rzeczą w rozmowie z takimi ludźmi - powiedział Holmes, gdy zasiedliśmy już w łodzi - jest nie dać im poznać, że informacje od nich otrzymane posiadają najmniejsze znaczenie. W przeciwnym bowiem razie zamkną się od razu w sobie jak ostryga. A jeżeli udasz, że słuchasz tylko z musu, to najprawdopodobniej dowiesz się, czegoś chciał.

- (...) Cóż za dziwną zagadką jest człowiek!
- Ktoś nazwał go duszą zamkniętą w zwierzęciu - dodałem.

- Jeśli człowiek popełnia zbrodnię, to ponosi moralną odpowiedzialność za każdą inną zbrodnię, jaka może z niej wyniknąć. Oto mój punkt widzenia, Wasza Wysokość!

Nigdy nie należy całkowicie ufać kobietom, nawet najlepszym.

Poznając człowieka, poznaje się ludzkość.

Czy osobista historia człowieka nie jest tylko odzwierciedleniem tego, co doświadcza świat, tylko na mniejszą skalę? Mamy marzenia. Spełniamy je. Ale cóż pozostaje nam na koniec? Cień. Albo nawet gorzej - cierpienie.

Nie ma i nic nowego nie będzie pod słońcem. W obracającym się bez przerwy kole wciąż migają nam te same szprychy.

Nie ma nic bardziej złudnego niż oczywisty fakt.