Strona numer 26
Jeden przysięga, drugi sięga.
Jak świat światem grzbiet źle współżyje z batem.
Jak pies wierny jestem żonie, bo za każdą suką gonię...
Ja byłem zwierzę. Ona święta. Ale szeptała: – Lubię zwierzęta!
Intencje czyste – grzechy soczyste.
Dbam o was, krowy moje, dlatego bo was doję...
Dać w ziemię nura – najlepsza to emerytura.
Ćwierć metra przeszedłszy glista mówi o sobie – ja turysta.
Czasem, gdy runie piedestał, widać, że nikt na nim nie stał.
Cierpliwość trzeba mieć anielską, ażeby znosić własne cielsko.
Chwalę niewinną, lecz wolę inną.
Amplituda – Najmilsza amplituda – od uda do uda.
Amor – to jest naturalne – lubi czyny amoralne.
A kiedy strzyżesz owieczki, opowiadaj im bajeczki.
Szumi drętwa mowa Jak muszla klozetowa.
Polska A, Polsce B Każe się całować w D.
On był stały – tylko one się zmieniały.
Nie rób samemu, co można we dwoje (...).
Głos przyrodzenia zagłusza głos sumienia.
Dzieje miłości Styk - I ostygł!