Całe życie przyjaźnię się z mężczyznami, a nie z kobietami. Kiedy mężczyzna pyta pana o radę, to po pierwsze: on pana wysłucha, po drugie: bardzo często z tej rady korzysta. Kobieta natomiast zapyta o radę, a i tak zrobi po swojemu. Nie jestem w stanie rozmawiać z kobietami, bo te rozmowy są po nic. Bezproduktywne. Mam koleżanki, znajome, ale nie przyjaciółki. Poza tym mężczyźni są wierni w przyjaźni, nie czynią świństw… Przynajmniej rzadziej to występuje…
Spędziliśmy słodko-gorzki wieczór. Słodki, bo spotkaliśmy się po latach i wspominaliśmy najpiękniejsze chwile młodości. Gorzki, bo zdaliśmy sobie sprawę, że łączy nas już tylko sentyment.
Kiedy rozstaje się z przyjacielem, jest to nagłe. Nie daję wcześniej ostrzeżeń, po prostu zmieniam swój adres i numer telefonu. Mogą być zmieszani - ale przeżyją, nikt od tego nie umiera.
Ciężko w mojej pracy znaleźć nowych przyjaciół ponieważ zawsze zastanawiam się nad ich motywacjami. Nawet jeżeli tego w sobie nie lubię, mam tendencję do ostrożności w dobieraniu nowych przyjaciół. Ludzie których znam są z czasów kiedy zaczynałem karierę lub z koledżu kiedy mój sukces nie grał żadnej roli. To są przyjaciele których kocham i którym ufam. Chciałbym być bardziej otwarty na ludzi ale to jest trudne.
Wielu z moich przyjaciół stało się moimi wrogami, wielu nieprzyjaciół zaprzyjaźniło się ze mną, ale obojętni pozostali mi wierni.