Zmartwienia wylatują z jej ust jak przypadkowe słowa wydostają się spod opuszek jej palców. Wyciągam rękę i próbuję je złapać, ściskają je w swoich pięściach, nie chcąc niczego bardziej niż to, by złapać je wszystkie.
Kiedy rząd mówi, że nie da - to nie da. Kiedy rząd mówi, że da - to mówi.
Ucz się chłopcze łaciny, a ja zrobię cię panem.
Popiół lub diament, wróg czy przyjaciel, na końcu wszyscy jesteśmy równi.
Całe Twoje życie, to wszystko czego dotkniesz, i wszystko co zobaczysz.