Zakochiwać się?
Nie wiem, dlaczego dopiero teraz przyszło mi do głowy to słowo. Przecież było na wyciągnięcie ręki. Zbliżone do "kochać", a jednocześnie słabsze od niego.
- Zakochiwać się - wypowiadam je na głos.
Rozpacz w jego oczach nie jest już tak wyraźna. Śmieje się wyraźnie zmieszany.
- Co takiego?
Potrząsa głową, próbując zrozumieć.
- Zakochiwać się. Szukałeś słowa mocniejszego od "lubić",ale słabszego od "kochać". Oto ono. Śmieje się raz jeszcze, ale tym razem z ulgą. Obejmuje mnie i całuje.
- Zakochuję się w tobie, Sky - szepcze tuż przy moich ustach - Strasznie się zakochuję.