- Wydawało mi się, że dobrze ci na Eliot Street. Pauline Robertson myśli, że srasz fiołkami. Wiem to, bo śpiewam z nią w chórze kościelnym.
- Jaki jest twój ulubiony hymn? - spytał Dan. - „Uwielbiajcie Pana, psia mać wasza w mordę kopana?”
Rozciągnęła usta w szerokim uśmiechu.
