- Wiesz, że to narkotyk jak każdy inny? - mruknął.
- Niezupełnie.
- Różni się od innych tylko tym, że przyjmujesz go w formie płynnej i że uzależnieniem od niego możesz chwalić się na Facebooku, wrzucając zdjęcia ze Starbucksa.
Zdecydowanym ruchem Burzyńska odsunęła od niego kubek, jakby Zaorski dopuścił się najgorszej herezji.
- Znalazłabym jeszcze kilka innych różnic - odparła.
- Na przykład taką, że nikt nie spojrzy na ciebie krzywo, jeśli powiesz, że nie umiesz funkcjonować bez kawy? – powiedział, przysuwając go z powrotem. - Ale jak tylko się zająkniesz, że łatwiej ci ogarnąć życie po szklaneczce whisky, zaczynają się problemy.
