Wiele jest takich małżeństw; może on i ona już nie zerkają na siebie tak często jak dawniej, może nie układa się między nimi tak dobrze jak kiedyś, ale idą w zaprzęgu obok siebie i ciągną wóz równo, nie gryząc się, nie leniąc i nie robiąc nic, za co należałyby się baty.
