- Wiadomo, pan jest jak śmierć: bierze pan wszystko. Ale skoro tak, to czemu nie bierze pan Elżbiety?
- Chyba dlatego, że ona okazuje swoje pożądanie tak jawnie, iż przypomina to rozkaz. Mówi pan, że wobec kobiet jestem niczym śmierć. Tylko że nawet śmierć nie lubi, żeby jej rozkazywać.