W jednej chwili czuje się optymizm, by już w następnej poddać się przekonaniu, że wszystko rozsypie się w gruzy. I w końcu tak się właśnie dzieje.
Przyzwyczaiłem się do życia pod Stryjem, to potrafię żyć i pod Ojcem.
No, czuje, dość dużo czuje – ale po francusku.