- Ty też powinnaś - odezwał się po chwili Kordian.
- Co? Poczytać Waltosia? (...)
- Miałem na myśli coś dotyczącego twojego aktualnego stanu. - Wskazał na jej brzuch.
- A, no tak. Racja.
Przysiadła na skraju biurka, oparła się o blat i rozsunęła szeroko ręce. Zmrużyła oczy, jakby szukała w pamięci tytułów, które zamierzała wziąć na tapetę.
- Oczyszczanie organizmu z pasożytów? - rzuciła. - Co sądzisz?
- Niespecjalnie ci się to przyda.
- Zapobieganie rozwojowi zakażeń pasożytniczych?
