Świata jest za dużo. Należałoby go raczej zmniejszyć, a nie poszerzać, powiększać. Należałoby go znowu zatrzasnąć w małej puszce, w przenośnym panoptikum, i pozwolić nam zaglądać tam tylko w soboty po południu, gdy wszystkie codzienne prace zostały już wykonane (...).
Raczej należało bić się do zgonu, niż oddychać hańbą.