Spokój w jej głosie i rozsądne, opanowane spojrzenie sprawiają, że czuję w piersi potworny ból. Jakby mi ktoś chciał wyrwać serce. Odwraca się, odchodzi, a ja nie potrafię jej zatrzymać. Po prostu patrzę, jak odchodzi.
Spokój w jej głosie i rozsądne, opanowane spojrzenie sprawiają, że czuję w piersi potworny ból. Jakby mi ktoś chciał wyrwać serce. Odwraca się, odchodzi, a ja nie potrafię jej zatrzymać. Po prostu patrzę, jak odchodzi.