Solidarność to był monopol przeciwko monopolowi. I kiedy dojechaliśmy do Przystanku Wolność, należało to zamienić na demokrację i pluralizm, a więc podzielić, bo inaczej by ktoś to przejął i byśmy zrobili takie same błędy jak komuniści, a może nawet gorsze.
Kiedy rząd mówi, że nie da - to nie da. Kiedy rząd mówi, że da - to mówi.