Skończył już szesnaście lat i był dotknięty przekleństwem młodzieńczej pewności siebie, niezmąconej zwątpieniem ani poczuciem humoru, a za to połączonej z arogancją naturalną dla tych, którzy z urodzenia są wysocy, przystojni i jasnowłosi.
Ciągle słyszę, że metal się skończył. I że Ozzy się skończył. Jakoś na moich koncertach nie widzę nawet jednego pustego miejsca.
Sam jazz jest fuzją Afryki z Europą na terenie amerykańskim. Najważniejszy jest rytm. Jazz jest muzyką rytmiczną. Dla mnie prawdziwy rock&roll skończył się na Jimim Hendriksie. Teraz dużo muzyki brzmi podobnie do rock&roll’a, ale nie ma w sobie tej głębi, korzeni.
Dla mnie zawsze pozostanie mężem stanu. To człowiek dwóch decyzji. Jedna to wprowadzenie stanu wojennego. Druga to Okrągły Stół. Pięknie zaczął i pięknie skończył.
Najpierw stworzyli na ziemi szerokiej niebiescy bogowie To pokolenie, co złotym ludzkości okresem się zowie. (...) Żyli zaś niby bogowie nie będąc nigdy w potrzebie, Pracy ni trudów nie znając, ni cierpień przykrej starości, Ani w nogach ni w rękach nie tracąc młodzieńczej świeżości. Żyli w dostatku radośnie, od wszelkich cierpień z daleka.
Pieniężne świnie kapitalistycznej demokracji… Pieniądze zrobiły z nas niewolników… Pieniądze są przekleństwem ludzkości. Duszą ziarno wszystkiego, co wielkie i dobre. Każdy grosz jest lepki od potu i krwi.
Oni składają zamówienia, ale to ty musisz za nie płacić, oni myślą, że rząd jest w ich posiadaniu, ale my jesteśmy tu po to, żeby rząd odzyskać. Czas tego typu polityki się skończył.
Nazajutrz *handel* znowu przyszedł. Tego dnia mieliśmy na obiad ziemniaki z solą tylko, bo okrasy brakło; chleb też się jakoś skończył, a Piotruś do ochrony bez śniadania poszedł.