Przestałem rozdawać autografy, kiedy jakiś mężczyzna wyszedł z szaletu z kawałkiem papieru toaletowego oraz długopisem w ręku i ruszył w moim kierunku. To był skrajny brak szacunku.
Kiedy rząd mówi, że nie da - to nie da. Kiedy rząd mówi, że da - to mówi.