- Pozwól, że ci powiem, co się teraz stanie. To nie będzie miało nic wspólnego z tobą. To są zmiany, które, wiem o tym, zachodzą w kimś takim jak ja, nawet kiedy ma do czynienia z kobietą, na której bardzo mu zależy: w człowieku, który lubi być przez większość czasu samotny, dużo rozmyśla i marzy, nie jest aż tak wielkim entuzjastą stosunków, w których trzeba wzajemnie coś brać i coś dawać, bardzo często popada w milczenie i zadumę, nie obchodzi go nic, o czym mówi druga osoba, i nie zwraca uwagi na to, co robi kobieta, dopóki ona nie zacznie o tym mówić i go denerwować. To zdarzyło mi się już wcześniej. To zdarza mi się zawsze.
Kiwała z uwagą głową po każdym przecinku, na znak zgody albo potwierdzając grzecznie, że go słyszy.
- Ja jestem dokładnie taka sama - zaczęła z przekonaniem. Jej wargi lśniły, a oczy rzucały iskry. - Nie znoszę ludzi, którzy dużo mówią, gadają do mnie, kiedy próbuję coś czytać, nawet gazetę, dzwonią do mnie, kiedy nie mają nic do powiedzenia, mówią rzeczy, o których już wiem, albo powtarzają się i przerywają.