Pół godziny na pewno stracone. Riviere znał to uczucie zniecierpliwienia, (...) kiedy minuty upływają na darmo, nie chłonąc wyznaczonej im przestrzeni. Wielka wskazówka posuwała się teraz po martwym odcinku tarczy zegarowej - tyle wydarzeń mogłoby się na nim pomieścić.
To są ostatnie godziny naszych pięciu minut.
Miałem to dziwne uczucie uniesienia i nie mogłem do końca zrozumieć, dlaczego tak się czułem.
Na pewno zginął i to jest osiągnięcie, że zginął. Natomiast innych osiągnięć nie widzę.
Nigdy nie stosuję się do godzin; godziny są zrobione dla człowieka, a nie człowiek dla godzin.