- Pod jednym przynajmniej względem wcale się nie zmieniłeś- powiedział Aragorn.- Mówisz zagadkami!
- Co takiego? Zagadkami?- odparł Gandalf.- Nie! Po prostu mówiłem głośno do siebie. Prastary zwyczaj kazał zwracać się do najmądrzejszej osoby wśród obecnych, bo długie wyjaśnienia, których by trzeba udzielać młodym, są nudne.
