- (...) Po tym, jak z Joanną ustaliliśmy to wszystko, doszliśmy do wniosku, że zasadniczo jest pan skrajnie głupi, ale niewinny całej sytuacji i...
- Wypraszam sobie - wpadł w słowo Oryński (...)
- Może pan sobie wypraszać do woli, ale nie zmienia to faktu, iż obcuje z głupcami od kilkudziesięciu lat, a zatem jestem w stanie stwierdzić, czy mam do czynienia z kolejnym.
